Łączna liczba wyświetleń
niedziela, 9 września 2012
Zebranie wiejskie
Jutro, czyli 10 września ( poniedziałek ) w szkole w Łoponiu odbędzie zebranie wiejskie. Początek o godzinie 18 - ej.
wtorek, 14 sierpnia 2012
PODZIĘKOWANIA - Dni Łopianu 2012.
Na stronie internetowej szkoły w Łoponiu ukazały się PODZIĘKOWANIA dla tych wszystkich, którzy przyczynili się do zorganizowaniu Dni Łopianu 2012. Zajrzyjcie na: szkolalopon.superszkolna.pl.
*
JA RÓWNIEŻ JAK NAJSERDECZNIEJ DZIĘKUJĘ TYM, KTÓRZY POMOGLI MI ZREALIZOWAC PROJEKT. SAMA, BEZ ICH POMOCY NIE PODOŁAŁABYM TEMU, BY TO, CO NA PAPIERZE, STAŁO SIĘ RZECZYWISTOŚCIĄ.
- Panu STANISŁAWOWI CHRAPUŚCIE z Warszawy za pomoc w przygotowaniu wystawy, a tym samym za pośrednictwo w zawarciu "znajomości" z postacią Jego Ojca - Władysława.
- Pani MARII OKLEJ ( z domu Chrapusta ) wraz z dziecmi za przybycie na wernisaż i wiele miłych słów.
- Panom Dyrektorom Muzeum Okręgowego w Tarnowie: Andrzejowi Szpunarowi i Adamowi Bartoszowi za uświetnienie wernisażu wystawy swoim przybyciem w skromne progi łopońskiej szkoły.
- Panu Burmistrzowi Miasta i Gminy Wojnicza za życzliwośc wobec inicjatywy zorganizowania Dni Łopianu ( za towarzyszenie nam wraz z małżonką podczas łopońskiego święta także ).
- Panu Janowi Szczerbie odpowiedzialnemu za promocję miasta i gminy Wojnicz za zainteresowanie naszym przedsięwzięciem, obecnośc na spotkaniach organizacyjnych i wszelaką pomoc.
- Panu Pawłowi Smoleniowi - radnemu powiatu tarnowskiemu za pomoc i życzliwośc.
- Pani DYREKTOR JADWIDZE HYNEK - za współpracę, serdeczny uśmiech, tworzenie przyjaznej atmosfery wokół inicjatywy zorganizowania Dni Łopianu.
- Pani SOŁTYS ZOSI GÓRSKIEJ - również za współpracę, poświęcony czas, pomoc w załatwieniu TYLU !!! spraw, że trudno byłoby mi je wszystkie wyliczyc.
- Pani JOASI PITAŚ i jej Mamie ( pani BASIU, życzę szybkiego powrotu do zdrowia! ) za ICH ZŁOTE, PRACOWITE RĘCE I WIELKIE SERCE.
- Panowi Stanisławowi Bączkowi - za zajęcie się stroną finansowo - rozliczeniową projektu ( Stasiu, bez Ciebie byłoby mi o wiele trudniej ) oraz pomoc w zorganizowaniu pokazu mody.
- Pani Joasi Chrapuście - opiekunce świetlicy "Pod Bocianem" za pomoc.
- Panu Jackowi Cwikowi - za współpracę i cierpliwośc wobec moich kolejnych próśb o pomoc.
- Nowej Radzie Sołeckiej - wraz z p. sołtys zostaliście "rzuceni na głęboką wodę" i egzamin
z nieszczędzenia swojego czasu i trudu w pracy na rzecz najbliższego środowiska zdaliście celująco.
- Wszystkim pozostałym osobom - nauczycielom ze szkoły i przedszkola w Łoponia, rodzicom
uczniów i przedszkolaków i pracownikom obsługi z tychże placówek
- Moim byłym uczniom z Łoponia i Wojnicza ( serdeczności przesyłam Karolinie Krzysztofiak, Ewelinie Lasko, Beacie Malec - Suwarze, Sebastianowi Hebda, Piotrowi Kumurek, Grzegorzowi Lasko, Ewelinie Sikoń, Weronice i Krzysiowi Mleczko, Martynie Sikoń, Danielowi Kłusek, Łukaszowi Kozioł, Paulinie Łabuda, Ewelinie Sikoń, Beacie Przeklasa, Ireneuszowi Mosio i wielu innym ).
- Nieobecnej pani DANUSI MALEC, radnej Łoponia, którą serdecznie pozdrawiam z naszej ZIELONEJ KRAINY ŁOPIANU.
- DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM NIEWYMIENIONYM Z IMIENIA I NAZWISKA.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PODSUMOWUJĄC ZESZŁOROCZNY DZIEŃ ŁOPIANU, NAPISAŁAM:
Udało nam się zrobic pierwszy krok w przełamywaniu bariery mentalnej, że nic się nie uda i nic się nie da zrobic! Malkontentom i sceptykom jest chyba teraz trochę głupio. Warto byc zawsze po stronie ludzi pozytywnie myślących, z energią i zapałem.
Tak pisałam rok temu - dzisiaj prawie nic bym nie zmieniła. Nic oprócz pierwszego, zacytowanego zdania - PODCZAS TEGOROCZNYCH DNI ŁOPIANU UDAŁO NAM SIĘ ZROBIC PRZYNAJMNIEJ KILKANAŚCIE KROKÓW W PRZEŁAMYWANIU BARIERY MENTALNEJ, ŻE NIC SIĘ NIE UDA I NIC SIĘ NIE DA ZROBIC!
Dodam jeszcze sentencję z "Alchemika" Paula Coelho:
"WSZYSTKO, CO ZDARZA SIĘ RAZ, MOŻE NIE PRZYDARZYC SIĘ NIGDY WIĘCEJ , ALE TO, CO ZDARZA SIĘ DWA RAZY, NA PEWNO ZDARZY SIĘ TRZECI".
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak fotografowac łopian i roślinnośc z okolicznych łąk i ogrodów? Prezentacja nagrodzonych zdjęc.
Jeszcze w lipcu w ramach Dni Łopianu odbyły się warsztaty z zakresu fotografii makro, uwieńczone konkursem na najlepsze zdjęcie przedstawiające kwiaty, zioła i rośliny z Łoponia i okolic. Ogłoszenie wyników konkursu i wręczenie nagród miało miejsce 5 sierpnia. W dzisiejszym poście prezentuję najlepsze zdjęcia.
I MIEJSCE - Julia Wesołowska, klasa VI
III MIEJSCE - Joanna Gładka, klasa IV
III MIEJSCE - Dawid Kłusek, klasa IV
III MIEJSCE - Marcin Żurek, klasa I gimnazjum
niedziela, 12 sierpnia 2012
"Chrapusta" - tekst z londyńskiej "Nowej Polski", częśc III.
Wracam do tekstu, który ukazał się w 1946 roku w londyńskim piśmie "Nowa Polska". Dwie poprzednie części artykułu autorstwa Davida Lazera umieściłam w postach z 27 lipca i 1 sierpnia. Dzisiaj częśc III.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czyż można się więc dziwic, że takie wrażenie wywarło na Bialiku? Czy można się dziwic, że nawiązał się od tej chwili ścisły kontakt znakomitego poety z synem chłopskim, który nad wyraz trudny dla obcego język hebrajski opanował znakomicie. Bialik zaprosił Chrapustę do siebie, a po wyjeździe z Polski pozostawał z nim w kontakcie. Zaczął też Chrapusta z zachęty Bialika tłumaczyc niektóre utwory poety pisane prozą, głównie legendy biblijne, tłumaczył wyjątkowo świetnie, z doskonałym wyczuciem ducha obu języków. Szczególnie przekład "Legendy trzech i czterech", który pojawił się w odcinkach na łamach krakowskiego "Nowego Dziennika", wywołał powszechny zachwyt znawców literatury hebrajskiej.
Nazajutrz po owym zebraniu spotkaliśmy się z Władysławem Chrapustą w jednej z krakowskich kawiarni na Rynku Głównym i odtąd pozostawaliśmy już w stosunkach dośc bliskich. Przy "małej czarnej" opowiedział mi dzieje swego życia. Pochodzi ze wsi pod Tarnowem, z rodziny małorolnego chłopa. W domu panowała bieda, dzieciaków sporo, na naukę pieniędzy nie było, młody Władek garnął się do książek. Przedsiębiorczy chłopak wiejski zdaje się na los Boży: ucieka z domu do Tarnowa. Z trudem zarabia na utrzymanie pracą fizyczną, a po nocach uczy się gorliwie. Wkuwa kurs gimnazjalny, dziwnym trafem jednak pociąga go najbardziej - stenografia. W tym widzi swą karierę i przyszłośc, osiąga też znaczną biegłośc w tej dziedzinie, z biegiem czasu zdobywa jakieś stenograficzne rekordy. Zdaje się nawet, że redaguje nawet jakieś fachowe pismo dla stenografów, odbijane na powielaczu.
Nadchodzi rok 1914. Wojna. Chrapusta jest w sam raz właśnie w wieku poborowym i przywdziewa mundur austriackiego landszturmisty. W pewnym momencie jest z oddziałem swym we Lwowie, skąd wyruszyc ma na front. Przed odjazdem kompanii zachodzi Chrapusta, już w mundurze polowym, do jednego z antykwariuszy lwowskich, chcąc wybrac sobie parę książek na drogę. Traf zrządza, że wpada mu do ręki polski podręcznik nauki języka hebrajskiego. Przygląda się od niechcenia hebrajskim literom, i - jak to po wielu latach opowiadał - "urzekły go" nieznane mu dotąd znaki pisma hebrajskiego po prostu już swiom wyglądem, swoim "krojem". Chrapusta kupuje ów podręcznik, który towarzyszy mu potem na froncie, gdzieś na froncie, gdzieś na śnieżnych szczytach Alp, gdzie jako stenograf jest w służbie łączności przy obsłudze radiotelegrafu. Z łatwością opanowuje alfabet hebrajski i sztukę czytania i pisania - na więcej na razie nie starcza możliwości ani czasu. Ale wzbudzone raz zamiłowanie nie gaśnie. Po zdemobilizowaniu wraca Chrapusta do kraju i w Krakowie zarabia na życie stenografią. Ale równocześnie u najlepszego pedagoga hebrajskiego uczy się z zapałem gramatyki i języka hebrajskiego. Czyni doskonałe postępy mimo wielkich trudności, jakich nastręcza ten język semicki, - i z wolna, po latach studiów, dochodzi do takiej wprawy, że może swobodnie mówic i czytac starą i nową literaturę hebrajską. Właśnie w czasie naszego spotkania recytował Chrapusta z przejęciem początek wielkiego poematu Szneura o Wilnie, po czym przeszedł do innych utworów poetyckich, które znał na pamięc.
Władysław Chrapusta ( w środku ) ze swoją drużyną sokolą. Zdjęcie pochodzi z sierpnia 1923 roku ( zrobiono je prawdopodobnie pod Jarosławiem ).
piątek, 10 sierpnia 2012
Film " W Zielonej Krainie Łopianu"
Film zaprezentowano 4 sierpnia podczas Dni Łopianu. Jego autorem jest pan Adrian Dzierwa.
czwartek, 9 sierpnia 2012
Wpisy do "Księgi pamiątkowej" - Dni Łopianu 2012.
Z okazji pierwszego, ubiegłorocznego Dnia Łopianu z inicjatywy p. Marzeny Warpechowskiej powstała "Księga pamiątkowa", do której wpisywali się goście imprezy. Dzisiaj kilka wpisów sprzed kilku dni.
DLA CAŁEJ MOJEJ RODZINY I RODZINY MOJEJ SIOSTRY DNI ŁOPIANU 2012 BYŁY POWODEM DO PRAWDZIWEGO I GŁĘBOKIEGO WZRUSZENIA DZIĘKI POŚWIĘCENIU TYLE UWAGI MOJEMU OJCU I JEGO ŻYCIOWEJ PASJI. ROZMIAR IMPREZY NAS POZYTYWNIE ZASKOCZYŁ. BARDZO DZIĘKUJEMY ZA ZAPROSZENIE NAS JAKO HONOROWYCH GOŚCI I UMOŻLIWIENIE UCZESTNICTWA. CIĄGLE JESTEŚMY EMOCJONALNIE ZWIĄZANI Z TĄ MAŁĄ OJCZYZNĄ I MAMY NADZIEJĘ TU JESZCZE WIELOKROTNIE WRACAC.
/ Podpisy pani Marii Oklej i Stanisława Chrapusty wraz z rodzinami/
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
DZIĘKUJĄC ZA ZAPROSZENIE, GRATULUJĘ WSPANIAŁEJ IMPREZY. JESTEM POD WRAŻENIEM, ŻE PO RAZ KOLEJNY "MAŁY ŁOPOŃ" POTRAFIŁ TAK WSPANIALE SIĘ
ZORGANIZOWAC. DZIĘKUJĄC ZA WSPANIAŁĄ ZABAWĘ, SŁOWA UZNANIA KIERUJĘ DO ORGANIZATORÓW.
Z POWAŻANIEM
Z. J. KURKOWIE
/ Do wpisu dorysowano rysunki słoneczka, łopianu, serduszek
oraz dopisek, że bardzo podobały się panu burmistrzowi i jego
żonie dekoracje imprezy, zwłaszcza plansza z miss i misterem folk -
co widac na dołączonym niżej zdjęciu - oraz słomiany człowieczek /
*Autorką wymienionych wyżej dekoracji i całej oprawy na zewnątrz była pani Joasia Chrapusta.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W DNIU ŚWIĘTA ŁOPONIA - "DNI ŁOPIANU 2012" GRATULUJĘ WSZYSTKIM MIESZKAŃCOM ŁOPONIA BARDZO UDANEJ IMPREZY.
Z PRZYJEMNOŚCIĄ W NIEJ UCZESTNICZĘ WRAZ Z ŻONĄ I SYNEM. ZAWSZE LUBIĘ TUTAJ PRZYJEŻDŻAC, GDYŻ SPOŁECZEŃSTWO ŁOPONIA JEST JEDNYM Z NAJPRĘŻNIEJ DZIAŁAJĄCYCH W GMINIE WOJNICZ.
GRATULUJĘ RAZ JESZCZE I ŻYCZĘ DALSZEJ OWOCNEJ WSPÓŁPRACY MIĘDZYSĄSIEDZKIEJ I MIĘDZYLUDZKIEJ
Z POWAŻANIEM - PAWEŁ SMOLEŃ
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
GRATULACJE
BARDZO AMBITNA, NA WYSOKIM POZIOMIE IMPREZA. PRZEBIŁA WSZYSTKIE WYDARZENIA W REJONIE. ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO. DUŻO NOWYCH POMYSŁÓW I ICH REALIZACJI
JAN SZCZERBA
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
GRATULACJE ZA POMYSŁ I ORGANIZACJĘ WSPANIAŁEJ IMPREZY. ŻYCZĘ DALSZYCH ŚWIETNYCH POMYSŁÓW
MARIA MOSIO
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
POŁĄCZYC PRZYJEMNE Z POŻYTECZNYM TO SZTUKA, BYC MOŻE SIĘ MYLĘ, ALE 4. i 5. SIERPNIA TO ŻYWY DOWÓD, ŻE MOŻNA
SEBASTIAN HEBDA
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
CHOC TEMPERATURA SIERPNIOWEGO WEEKENDU SIĘGAŁA 35 STOPNI, TO
I TAK NIE ODDAJE CIEPŁA, JAKIE PŁYNĘŁO PODCZAS ŚWIĘTA ŁOPIANU OD UCZESTNIKÓW ZABAWY ... TA SIŁA PŁYNIE Z WIELKIEGO SERCA POMYSŁODAWCZYNI "DNI ŁOPIANU"....
NIC DZIWNEGO ZATEM, ŻE ŁOPOŃ JEST "ZIELONĄ WYSPĄ" POZYTYWNYCH EMOCJI W CAŁEJ GMINIE, SKORO JEGO MIESZKAŃCY MAJĄ W SOBIE TAK WIELE DOBREJ WOLI ...
DO ZOBACZENIA W PRZYSZŁYM ROKU
STOLARZOWIE I KWIATKOWSCY
DLA CAŁEJ MOJEJ RODZINY I RODZINY MOJEJ SIOSTRY DNI ŁOPIANU 2012 BYŁY POWODEM DO PRAWDZIWEGO I GŁĘBOKIEGO WZRUSZENIA DZIĘKI POŚWIĘCENIU TYLE UWAGI MOJEMU OJCU I JEGO ŻYCIOWEJ PASJI. ROZMIAR IMPREZY NAS POZYTYWNIE ZASKOCZYŁ. BARDZO DZIĘKUJEMY ZA ZAPROSZENIE NAS JAKO HONOROWYCH GOŚCI I UMOŻLIWIENIE UCZESTNICTWA. CIĄGLE JESTEŚMY EMOCJONALNIE ZWIĄZANI Z TĄ MAŁĄ OJCZYZNĄ I MAMY NADZIEJĘ TU JESZCZE WIELOKROTNIE WRACAC.
/ Podpisy pani Marii Oklej i Stanisława Chrapusty wraz z rodzinami/
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
DZIĘKUJĄC ZA ZAPROSZENIE, GRATULUJĘ WSPANIAŁEJ IMPREZY. JESTEM POD WRAŻENIEM, ŻE PO RAZ KOLEJNY "MAŁY ŁOPOŃ" POTRAFIŁ TAK WSPANIALE SIĘ
ZORGANIZOWAC. DZIĘKUJĄC ZA WSPANIAŁĄ ZABAWĘ, SŁOWA UZNANIA KIERUJĘ DO ORGANIZATORÓW.
Z POWAŻANIEM
Z. J. KURKOWIE
/ Do wpisu dorysowano rysunki słoneczka, łopianu, serduszek
oraz dopisek, że bardzo podobały się panu burmistrzowi i jego
żonie dekoracje imprezy, zwłaszcza plansza z miss i misterem folk -
co widac na dołączonym niżej zdjęciu - oraz słomiany człowieczek /
*Autorką wymienionych wyżej dekoracji i całej oprawy na zewnątrz była pani Joasia Chrapusta.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W DNIU ŚWIĘTA ŁOPONIA - "DNI ŁOPIANU 2012" GRATULUJĘ WSZYSTKIM MIESZKAŃCOM ŁOPONIA BARDZO UDANEJ IMPREZY.
Z PRZYJEMNOŚCIĄ W NIEJ UCZESTNICZĘ WRAZ Z ŻONĄ I SYNEM. ZAWSZE LUBIĘ TUTAJ PRZYJEŻDŻAC, GDYŻ SPOŁECZEŃSTWO ŁOPONIA JEST JEDNYM Z NAJPRĘŻNIEJ DZIAŁAJĄCYCH W GMINIE WOJNICZ.
GRATULUJĘ RAZ JESZCZE I ŻYCZĘ DALSZEJ OWOCNEJ WSPÓŁPRACY MIĘDZYSĄSIEDZKIEJ I MIĘDZYLUDZKIEJ
Z POWAŻANIEM - PAWEŁ SMOLEŃ
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
GRATULACJE
BARDZO AMBITNA, NA WYSOKIM POZIOMIE IMPREZA. PRZEBIŁA WSZYSTKIE WYDARZENIA W REJONIE. ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO. DUŻO NOWYCH POMYSŁÓW I ICH REALIZACJI
JAN SZCZERBA
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
GRATULACJE ZA POMYSŁ I ORGANIZACJĘ WSPANIAŁEJ IMPREZY. ŻYCZĘ DALSZYCH ŚWIETNYCH POMYSŁÓW
MARIA MOSIO
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
POŁĄCZYC PRZYJEMNE Z POŻYTECZNYM TO SZTUKA, BYC MOŻE SIĘ MYLĘ, ALE 4. i 5. SIERPNIA TO ŻYWY DOWÓD, ŻE MOŻNA
SEBASTIAN HEBDA
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
CHOC TEMPERATURA SIERPNIOWEGO WEEKENDU SIĘGAŁA 35 STOPNI, TO
I TAK NIE ODDAJE CIEPŁA, JAKIE PŁYNĘŁO PODCZAS ŚWIĘTA ŁOPIANU OD UCZESTNIKÓW ZABAWY ... TA SIŁA PŁYNIE Z WIELKIEGO SERCA POMYSŁODAWCZYNI "DNI ŁOPIANU"....
NIC DZIWNEGO ZATEM, ŻE ŁOPOŃ JEST "ZIELONĄ WYSPĄ" POZYTYWNYCH EMOCJI W CAŁEJ GMINIE, SKORO JEGO MIESZKAŃCY MAJĄ W SOBIE TAK WIELE DOBREJ WOLI ...
DO ZOBACZENIA W PRZYSZŁYM ROKU
STOLARZOWIE I KWIATKOWSCY
Subskrybuj:
Posty (Atom)



.jpg)

