Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 11 lipca 2011

Podglądanie konkursowych fotografii - cz. V




Barwy Łoponia - najpierw zieleń










Według autorów hitu niegdysiejszego Festiwalu Piosenki Żołnierskiej "wszystkie barwy lipca znajdziesz w Kołobrzegu " ( tam właśnie odbywał się ów fesiwal ). Ja jednak uważam, że nie ma lepszego miejsca na ziemi, a może nawet we wszechświecie do podziwiania wszystkich kolorów lata niż Łopoń. Moja wieś kojarzy mi się oczywiście
z zielenią, bo przecież ukochał to miejsce łopian. Dzisiaj więc kolaże głównie zielone. Jutro poszukam innych kolorów mojej małej ojczyzny.
Zapraszam na spacer w celu podziwiania wszystkich barw lipca. Wcale nie trzeba wyjeżdżac do Kołobrzegu ...

niedziela, 10 lipca 2011

Kamera ruszyła - film o Łoponiu





Rozpoczęła się realizacja filmu o Łoponiu. Jego premiera będzie miała miejsce 7 sierpnia podczas Dnia Łopianu. Jak wspominałam wcześniej, realizuje go Irek Mosio z Więckowic, uczeń III klasy gimnazjum w Wojniczu. Pojawił się wczoraj w naszej wsi, może nie z kamerą, ale z kamerką i kręcił zdjęcia. Refleksjami o tym, jak mieszka się w Łoponiu, podzielili się z nim: p. Zofia Troc, jej wnuczka Patrycja i Kasia Płaneta ( od września uczennica III LO w Tarnowie ). Dzielnie towarzyszyła Irkowi Beata Przeklasa, która jest autorką zdjęc do niniejszego wpisu.

piątek, 8 lipca 2011

Pokaz mody łopianowej - spotkanie pierwsze












Spotkałam się dzisiaj z modelkami i modelami ( ściśle dwoma - Dawidem i Tomaszkiem), mającymi wystąpic w pokazie mody podczas Dnia Łopianu. Padły pierwsze propozycje kreacji, odbyły się pierwsze przymiarki, a Kasia Płaneta umiliła nam czas piosenkami, które wykonana 7 sierpnia. Było dużo śmiechu, co da się zauważyc na zamieszczonych zdjęciach.

Dziękuję za przybycie: p. Asi Podrazie i jej synkowi Tomkowi, Ani Janik, Kasi Płanecie, Klaudii Krzysztofiak, Asi Gładkiej, Magdzie Zabawie, jej bratu Dawidowi, Ewelinie Sikoń, Ani Hynek ( Joasi, Zosi i Jackowi też :).

Wystarczy otworzyc okno, czyli domowy mikrokosmos








"Za oknem, w kopertach pejzażu, czekają na nas listy miłosne od Boga. Trzeba je tylko otworzyc i przeczytac".

/ Wojciech Wencel - poeta, felietonista i eseista /

Mała, najmniejsza ojczyzna to mój rodzinny DOM. Lato, za oknem dużo słońca. Kolejny list od Boga ...

środa, 6 lipca 2011

Łopian na księżycu








Przeczesując Internet w poszukiwaniu informacji o znaku rozpoznawczym Łoponia, natrafiłam na bardzo ciekawy hiszpańskojęzyczny blog ( jak dobrze, że istnieje możliwośc korzystania z komputerowych tłumaczeń ). Jego autor zamieścił na nim sporo ciekawostek o łopianie ( po hiszpańsku: BARDANA ), a do tego piękne fotografie, które zamieszczam obok ( mam nadzieję, że właściciel albertocane.blogspot.com nie będzie mi miał tego za złe ). Okazuje się, że w 1948 roku szwajcarski inżynier George de Mestral podczas spaceru zainteresował się owocostanami tej rośliny. Obsypały jego płaszcz, a on po ich usunięciu zaczął je badac pod mikroskopem. Odkrył mnóstwo koszyczków z haczykowatymi łuskami. Dla nas są po prostu irytującymi " dziadami", a dla szwajcarskiego inżyniera stały się podstawą do stworzenia VELCRO, czyli rzepów, które wszyscy znamy ( któż z nas nie ma na przykład butów na nie zapinanych ? ).
W 1972 roku astronauta John Glove zawiózł łopian na księżyc. Oczywiście metaforycznie - jego specjalnie zaprojektowane kosmiczne rękawice miały zapięcie na rzepy ( też na zdjęciu ).
Na hiszpańskim blogu znalazłam też notatkę, że w niektórych stronach ojczyzny Cervantesa ( " Przypadki Don Kichote " ), łopian nazywa się najlepszym chlebem ( najlepszym, bo jego wysokośc sięga trzech metrów wysokości, w hiszpańskiej tradycji ludowej jest więc blisko nieba - stąd też określa się go chlebem = darem niebios ). Pomaga przecież na mnóstwo schorzeń, a jego medycznego działania ( pisałam o nim w poście z 28 czerwca ) nigdy nie podważono.

wtorek, 5 lipca 2011

Wojnicz - szkic nostalgiczny



Lubię stare zdjęcia, co na pewno zauważyli goście zasiadający przy stole mego internetowego dziennika. W ogóle lubię fotografię, bo pomaga nam utrwalic wiele rzeczy, niejednokrotnie pamięta za nas.
Prezentuję dzisiaj filmik p. Jacka Redźki z Wojnicza ( obecnie mieszka w Warszawie ). Nosi on tytuł " Wojnicz - szkic nostalgiczny ". Gdyby przez przypadek trafił na mój blog, to serdecznie go pozdrawiam ( prowadził kiedyś wypożyczalnię kaset video; dzięki niemu obejrzałam w swoim czasie mnóstwo wartościowych filmów ).